Patrzyłem w tafle wody. Podniosłem na nią wzrok. Znów się zanurzyłem i odpłynąłem od niej. Ona się rozglądnęła. Zanurkowałem i popłynąłem pod nią i podniosłem ją na barana, a potem przewróciłem się w tył, sprawiając, że spadła z pluskiem do wody. Wynurzyła się, a ja uśmiechnąłem się. Chlapnęła we mnie wodą. Po chwili zaczęliśmy wojnę na chlapanie. Oczy zaczęły mnie piec i zrobiły się czerwone.
- Chlor źle działa na twoje oczy... lepiej wyjdźmy...- wyszła z basenu, a ja za nią.
*
Poszliśmy już do akademii, a ona kazała mi usiąść. Oczy piekły mnie coraz bardziej.
- Odchyl głowę i otwórz szeroko oczy...- zrobiłem to, a ona zakropiła mi czymś oczy.
- Dzięki...- wyszeptałem po kilku minutach.
(Alice?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz