wtorek, 9 grudnia 2014

Od Leyci CD Jeyson'a

Idąc korytarzem natknęłam się na oszklone drzwi. Zauważyłam w kącie jakiejś sali do tańca chyba Jey'a. Siedział i coś tam bazgrał. Weszłam do środka, na jednej ścianie były lustra, to pewnie sala do baletu.
- Cześć - zawołałam do niego - Co tam robisz? - chłopak zamknął szkicownik.
- Hej, w sumie nic takiego, a ty?
- Ja też nie, tak przechodziłam - rozejrzałam się po sali - Tańczysz? - spytałam
- Nie - zaśmiał się
- Czemu? Taniec to świetna zabawa, zatańczysz ze mną? - spytałam wyciągając rękę.
- Skoro nalegasz - chłopak podał mi dłoń - A muzyka?
- Wyobraź ją sobie - zaśmiałam się. Objął mnie w pasie, kołysaliśmy się bez muzyki. W pewnym momencie wspięłam się na palce i pocałowałam chłopaka, przygryzając mu przy tym wargę. 


- Przepraszam... - szepnęłam i wybiegłam z sali. Co się ze mną działo?


<Jey?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz