- Cześć - zawołałam do niego - Co tam robisz? - chłopak zamknął szkicownik.
- Hej, w sumie nic takiego, a ty?
- Ja też nie, tak przechodziłam - rozejrzałam się po sali - Tańczysz? - spytałam
- Nie - zaśmiał się
- Czemu? Taniec to świetna zabawa, zatańczysz ze mną? - spytałam wyciągając rękę.
- Skoro nalegasz - chłopak podał mi dłoń - A muzyka?
- Wyobraź ją sobie - zaśmiałam się. Objął mnie w pasie, kołysaliśmy się bez muzyki. W pewnym momencie wspięłam się na palce i pocałowałam chłopaka, przygryzając mu przy tym wargę.
<Jey?>

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz