Patrzyłem na nią. Po kilku minutach spojrzała na mnie.
- W co wierzysz?- powtórzyła pytanie, a ja wzruszyłem ramionami. Westchnęła. Przetarłem oczy, dalej lekko swędziały.- Dalej Cię swędzą?
- Bolą...- wyszeptałem i zacisnąłem powieki, a potem otworzyłem oczy. Zobaczyłem, że stoi nademną i zaczyna przeglądać mi oczy.
- Normalne...- ponownie usiadła na łóżku.
- Po co mnie zaprosiłaś?
(Stu?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz