Wzięłam kask i przymierzyłam.
- Nie jest zły, ale preferuje komfort, nie ładny wygląd - uśmiechnęłam się do chłopaka i wzięłam kask z półki niżej nad którym wcześniej się zastanawiałam, nie mieli tutaj za dużego wyboru. Poszliśmy do kasy, zapłaciłam i wróciliśmy do akademii.
- Jey - powiedziałam do chłopaka gdy ten chciał już iść w stronę swojego pokoju - Dzięki
- Nie ma sprawy - uśmiechnął się. Poszłam do szatni i zostawiłam kask.
<Jey? Brak weny -,->
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz