- Do wieczora! - krzyknąłem.
Dziewczyna weszła do stajni a ja poszedłem do swojego pokoju...
*
Do wieczora siedziałem w pokoju. Jednak dostałem sms'a od Vanessy.
Vanessa: No hej to jak idziemy do jakiegoś klubu?
Ja: Tak o której?
Przez chwilę nie dostałem wiadomości, jednak po kilku minutach dostałem:
Vanessa: Nie wiem tak jakoś o 20:30 na parkingu?
Ja: Ok. Do zoba.
Dziewczyna nic nie odpisała, ja wstałem i spojrzałem na godzinę była 19:27 więc duuużo czasu. Poszedłem do łazienki, umyłem ciało, potem włosy i jeszcze chwilę posiedziałem w wannie. Potem wytarłem ciało, włosy i założyłem czyste rzeczy. Ubrałem jeansy i bluzę:
I już byłem gotowy. Poszedłem jeszcze wysuszyć włosy co zajęło mi 10 minut. Była już 20:24 więc wyszedłem z łazienki i poszedłem na parking...
<Vanessa?>

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz