- Chodź. - nakazałam i ruszyłam w stronę swojego pokoju.
Chwyciłam za klamkę i otworzyłam drzwi.
- Mieszkam sama. - uśmiechnęłam się w duchu, gdy po raz kolejny uświadomiłam sobie brak współlokatorów. - Przez pewien czas były tutaj 2 dziewczyny, ale już ich nie ma w akademii. - opadłam na swoje łóżko i odetchnęłam głośno. - Siądź sobie
Chłopak usiadł na jednym z fotelii. Widziałam jak kątem oka oglądał mój sprzęt do tatuuowania znajdujący się na biurku. Cisza.
- W co wierzysz? - wypaliłam nie podnosząc się z łóżka ani nie spoglądając na niego.
<Stu? xd>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz