Spojrzałem na Nivan'a. Westchnąłem.
- Dobra to jutro o 8? - zapytałem.
- No dobra. - odparł wzdychając.
- To ja idę się umyć... - powiedziałem i poszedłem do łazienki.
*
Wyszedłem z łazienki jakoś po godzinie, no co? "Zarosło" mi się to trzeba coś z tym zrobić, a potem jeszcze siedziałem w wannie z pół godziny. Potem wyszedłem wytarłem ciało, założyłem bokserki i umyłem zęby. Wyszedłem z łazienki i podszedłem do Nivan'a.
- Idź się umyć już. - powiedziałem.
- Nie za 5 minut. - odparł.
- Skoro chcesz biegać jutro z fioletowym policzkiem to twoja sprawa...
Nivan na mnie spojrzał i się poderwał z kanapy biegnąc do łazienki.
(Nivan?XD)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz