Poszliśmy na śniadanie. Oczywiście ja jak to ja wziąłem kanapkę i usiadłem na stoliku nie przy stoliku. Vanessa na mnie spojrzała.
- No John nie siedź już tak. - burknęła.
- Ale tak jest fajniej bo można patrzeć jak one się wkurzają. - powiedziałem.
Dziewczyna zrobiła facepalm. Przejechała dłonią po twarzy i na mnie spojrzała.
- Serio? John serio?
Pokiwałem głową i uśmiechałem się jak debil.
<Vanessa?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz