Gdy wypiłem kolejne piwo to poszedłem po następne, następne i tak dalej...Aż w końcu już nad tym nie panowałem. Byłem tak najebany że nawet nie czułem gruntu pod nogami.
-Kurwa...Ne wem...Jak dojediemy...-sepleniłem się mówiąc do Aleksy.
-Taa...Ja też-odpowiedziała śmiejąc się.
(Aleksa? Z nim się nie imprezuje xb)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz