wtorek, 6 października 2015

Od Alaski CD Auriany

Wrocilam do  pokoju po treningu, zeby troche odpoczac. Usiadlam na lozku i zaczelam czytac ksiazke. Nie minal kwadrans, kiedy w drzwiach stanela nieznajoma dziewczyna. Stala niepewnie w drzwiach czekajac na moja reakcje. Westchnelam odkladajac na bok ksiazke. Podeszlam do dziewczyny  i usmiechnelam sie przyjaznie.
-Jestem Alaska.-Przedstawilam sie i wyciagnelam dlon w strone  nieznajomej.
-Auriana.-Odparla delikatnie sciskajac moja reke.
Wrocilam na swoje miejsce, a dziewczyna zaczela sie rozpakowywac.
-Co trenujesz?-Zapytalam szykujac sie do wyjscia z chlopakami.
-Skoki, a ty?-Odparla wyjmujac narecze ubran.
-Cross.-Powiedzialam robiac sobie kreski.
-To troche nie jest damska konkurencja.-Stwierdzila zawieszajac wzrok na mnie.
-Zalezy co kto lubi.-Odpowiedzialam pakujac wazniejsze rzeczy do torebki.
-Aha.-Mruknela, a ja spojrzalam na nia.
-Moze chcesz  wyskoczyc do miasta?-Zapytalam, a Auriana w odpowiedzi sie usmiechnela.
-Chetnie.-Szepnela po chwili.
-W takim razie masz dziesiec minut, zeby sie ogarnac.-Powiedzialam idac do lazienki. Zniknelam za drzwiami zanim szatynka zdazyla otworzyc usta. Zrobilam sobie koka i dokonczylam sie malowac. Kiedy wyszlam Auriana stala przebrana konczac robienie make-up'u.
-Gotowa?-Zapytalam zakladajac kurtke.
-Tak, tak.-Odparla zakladajac buty.
Wyszlysmy z pokoju kierujac sie w strone dziedzinca. Przed wyjsciem spotkalysmy Levi'ego i Benjamin'a.
-Czesc.-Powiedzialam dajac buziaka Levi'emu, a z Benjamin'em nasze typowe przywitanie.
-Przedstawiam wam moja nowa wspollokatorke:Auriane.-Wskazalam reka na dziewczyne.-Benjamin i Levi.-Dodalam po chwili. Trojka wymienila miedzy soba uprzejmosci. Wyszlismy na zewnatrz kierujac sie w strone przystanku. Po dwudziestu minutach bylismy na miejscu. Skierowalismy sie do parku.
-Chodz sie wymkniemy.-Szepnelam brunetowi do ucha. W odpowiedzi puscil mi oczko. Zanim Auriana sie zorientowala szlismy juz inna uliczka w przeciwnym kierunku, zreszta dziewczyna byla tak pochlonieta rozmowa z Benjamin'em ze sie niedziwie.
Auriana

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz