wtorek, 27 stycznia 2015

Od Stu cd Leyci

Nie odpowiedziałem tylko pokiwałem głową.
- Ahh...- westchnęła, a ja zacząłem kiwać fotelem. To było odprężające, odchyliłem głowę do tyłu i uśmiechnąłem się. Spojrzałem kątem oka na dziewczynę, która patrzyła w księżyc.
- Noc jest piękna, bo bez niej nie moglibyśmy zobaczyć dnia...- wyszeptałem wlepiając wzrok w gwiazdy.
- Bez niej nie zobaczylibyśmy księżyca i gwiazd.- powiedziała, a ja pokiwałem głową.- Zawsze jesteś takim milczkiem?
- Po co cokolwiek mówić...- powiedziałem niedosłyszalnie.
- Co?
- Nic...- spuściłem głowę.
- Jak mam Cię zrozumieć, skoro mamroczesz coś pod nosem?- zaśmiała się. Wzruszyłem ramionami i wstałem.- Idziesz?
- Na spacer...- wyszeptałem.
- Też nie możesz spać?- stanęła koło mnie. Była wyższa... pokiwałem głową, oczami szukając jej twarzy. Zobaczyłem dwa białe odbicia światła z lampy, to pewnie jej oczy.- Mogę iść z tobą?- spytała po chwili.
- Ok...- wyszeptałem. Zgarbiłem się, wsadziłem ręce do kieszeni i zacząłem iść koło dziewczyny.
- Długo tu mieszkasz?- spytała, a ja poruszyłem ręką powiadamiając, że niezbyt.- Yhm... to gdzie idziemy?
- Gdzie nas nogi poniosą...- ponownie prawie nie było mnie słychać. To denerwujące i wiem jak osoby w moim towarzystwie się czują gdy mówię tak cicho.

Leyci? Wena zanika D:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz