Usiadłam obok chłopaka.
-I jak trening ?
-Nie było źle. A jak teren ?
Uśmiechnęłam się i obróciłam w stronę stajni. Gabriel podszedł do nas.
-Dla mnie wspaniale ale Garbiel miał troszkę gorzej.
Zaśmiałam się patrząc na brata. Gabriel postanowił jednak odejść.
-Jeyson ?
Chłopak spojrzał się na mnie pytająco.
-Gabriel ma za tydzień urodziny. Jako, że jesteś chłopakiem. Pomógłbyś mi znaleźć prezent?
Spytałam mając nadzieję, że się zgodzi. Nie wiem czemu zależało mi żeby spędzić z nim jak najwięcej czasu.
(Jey ?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz