Uśmiechnąłem się podczas naszego pocałunku. Jednak już po chwili odsunąłem się od twarzy Vanessy tym samym odrywając się od jej ust. Spojrzałem w jej oczy.
- Jesteś piękna. - powiedziałem.
Uśmiechnęła się szeroko. Położyłem ręce na jej biodrach i zaczęliśmy się poruszać w rytm piosenki...
*
Po jakiś 2 godzinach kiedy piosenki się zmieniały na początku była spokojna a potem zaczęły się coraz szybsze kawałki. Poszliśmy usiąść przy jakimś stoliku. Zamówiliśmy drinki. W pewnym momencie ktoś naprzeciwko nas usiadł. Jakieś obce osoby. Może jednak ich znałem, ale nie... Spojrzałem na nich pytająco.
- Co nie wolno tu siedzieć? - zapytał jeden chłopak.
- Nie no można... - odparłem.
<Vanessa?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz