Grałem z godzinę, może dwie... W końcu przestałem i podałem pada Nivan'owi. Spojrzał na mnie.
- Po co mi to dajesz? - zapytał.
- Graj. - powiedziałem.
- Ale no... Nie umiem. - odparł.
Zacząłem mu tłumaczyć, a ten od razu zaczął grać jakby nigdy nie grał w nic... Uśmiechnąłem się i wstałem. Poszedłem po swój telefon który leżał na szafce, zrobiłem od tyłu zdjęcie Nivan'owi i wstawiłem na snapa z napisem "Uzależniony od grania hahah" porozsyłałem kilku znajomym i dodałem jeszcze do historii...
(Nivan?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz