Zobaczyłem w oddali Leyci. Jednak nie miałem już ochoty do niej podchodzić po tym ostatnim. Wróciłem na salę baletową rysować. Przez kilka godzin narysowałem chyba z pięć rysunków. Potem poszedłem do pokoju i obrobiłem je w specjalnym programie graficznym. Po obróbce wyglądały jeszcze świetniej. Nie miałem co robić, więc się zdrzemnąłem.
END
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz