Spojrzałem na nią. Usiadłem na płocie. Klacz oparła swoją głowę o moją klatkę piersiową. Pogłaskałem ją po szyi. Po chwili klacz sie odsunęła i podeszła do płotu który dzielił pastwisko dla klaczy i ogierów. Z uwagą patrzyła na nowego ogiera. Czyli na Red'a. Tak jestem na tyle inteligentny że przeczytałem to na tabliczce... Zszedłem z płotu.
- Spodobał jej się Red. - powiedziałem.
- Skąd to wiesz? - spytała.
- Wiem jak ona sie zachowuje przy Diabellu i na niego tak nie patrzy. - odparłem.
Podszedłem do płotu gdzie znajdowały sie ogiery.
(Vanessa?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz