John poszedł a ja znowu zasnęłam. Rano obudził mnie mój budzik. Przeciągnęłam się i ogarnęłam. Potem zeszłam na śniadanie. Wzięłam sobie miskę z mlekiem i płatki czekoladowe. Usłyszałam jak drzwi się otwierają. Do stołówki wszedł John. Uśmiechnęłam się w jego stronę.
<John?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz