Wyszłyśmy z samochodu zmierzając na targi. Wzięłam katalog i usiadłyśmy na ławce. Zaczęłyśmy przeglądać wszystkie konie. Z około stu sztuk dwadzieścia trzy były rasy hanowerskiej. Od karej do siwej. Od dwu latka do siedemnastoletniego profesora.
-Dobra idziemy do zbiorowiska po lewej tam są hanowery.-Powiedziałam wstając z ławki.
-Masz jakiś limit cenowy?-Zapytałam i spojrzałam na Chloe.
Chloe
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz