Spojrzałem na Vanessę. Uśmiechnąłem się.
- No dobrze. - powiedziałem.
Objąłem dziewczynę w pasie. Pocałowałem ją w czubek głowy. Leżeliśmy przytuleni do siebie. W pewnym momencie do pokoju ktoś wszedł. Podniosłem się aby zobaczyć kto to był. Okazało się, że była to Angie. Jednak od razu wyszła.
- Vani... - zacząłem.
Dziewczyna na mnie spojrzała.
- Hm?
Położyłem rękę na jej policzku.
- Powiedz mi czemu ze mną jesteś choć potrafię być największym idiotom? - spytałem.
<Vanessa?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz