Zaczęłam wygrzebywać coś po kolei z szafy. Było zimno, więc wolałam założyć jakieś spodnie, niż sukienkę czy coś innego. Ostatecznie udało mi się znaleźć coś takiego.
Wzięłam telefon, portfel i wyszłam na parking. John już tam czekał. Wszędzie było biało. Podeszłam do niego i go pocałowałam. Chłopak otworzył mi drzwi do auta, a ja wsiadłam. Po chwili byliśmy już w drodze do miasta.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz