Spiorunowałem go spojrzeniem.
- Kiedyś Cię uduszę. - warknąłem.
Uśmiechnął się szeroko. Podszedł do mnie, ale go pchnąłem.
- Ogarnij się w łazience a ja idę do stołówki. - powiedziałem.
Wyszedłem z łazienki i poszedłem na stołówkę...
*
Zjadłem kilka kanapek, a do stołówki wszedł Nivan. Usiadł obok mnie i zabrał kanapki z mojego talerza.
- Dzięki.
- Yhy...
(Nivan?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz