Jey podsunął mi świetny pomysł, żeby za dwa dni wybrać się w teren z Grajkiem. Jey skończył rysować po około półgodzinie.
-Wspaniały jak każdy inny.-Szepnęłam i poszłam do pokoju. Nie chciałam iść na kolacje jakoś nie miałam ochoty, więc od razu poszłam spać. Wstałam następnego dnia dość późno i prawie cały dzień nic nie robiłam, jakoś humor mi nie dopisywał, ale za to następnego dnia już od szóstej byłam na nogach. Poszłam na śniadanie. Zjadłam kanapki i zrobiłam sobie parę na wynos. Poszłam do pokoju i założyłam stój do jazdy, a potem poszłam do stajni, gdzie spotkałam Jey'a.
-Co masz zamiar robić?-Zapytał.
-Jadę w teren. Może następnym razem pojedziesz ze mną?
-Następnym razem.-Powiedział i poszedł do Dark'a, a ja po sprzęt Grajka. Osiodłałam go i wyruszyłam w drogę.Na początku było wszystko dobrze, póki nie dojechaliśmy do jeziorka. Grajek wszedł na lód, ale kiedy tylko usłyszał skrzypnięcia, z rzucił mnie i pogalopował z powrotem do stajni, a ja wpadłam do lodowatej wody. Miałam szczęście bo byłam przy brzegu gdzie nie było głęboko. Wygramoliłam się z wody i zaczęłam iść w stronę akademii. Po godzinie nareszcie doszłam do stajni. Byłam zziębnięta, moje nogi i ręce dawno zamieniły się w bryły lodu. W wejściu do stajni stał Jey.
Jey
sobota, 13 grudnia 2014
Od Jeyson'a CD Leny
Jednak po chwili przestałem ją łaskotać.
- Chociaż, wiesz co... Możesz sobie mieć to nagranie. Mi to tam wisi- uśmiechnąłem się wrednie. Lena nie miała już takiej satysfakcji wiedząc że mnie to nie denerwuje. Siedziała na podłodze i tępo na mnie patrzyła. Usiadłem z powrotem na kanapę i zakładając znowu słuchawki zacząłem dokańczać szkic. Lena też po chwili usiadła obok mnie i patrzyła co rysuję. Szkic przedstawiał krajobraz zimowy z osobą jadącą konno.
<Lena?>
- Chociaż, wiesz co... Możesz sobie mieć to nagranie. Mi to tam wisi- uśmiechnąłem się wrednie. Lena nie miała już takiej satysfakcji wiedząc że mnie to nie denerwuje. Siedziała na podłodze i tępo na mnie patrzyła. Usiadłem z powrotem na kanapę i zakładając znowu słuchawki zacząłem dokańczać szkic. Lena też po chwili usiadła obok mnie i patrzyła co rysuję. Szkic przedstawiał krajobraz zimowy z osobą jadącą konno.
<Lena?>
Od Leny C.D. Jeyson'a
-Będziemy kwita.-Pomyślałam i wyciągnęłam telefon, tak żeby chłopak go nie widział. Po około dwudziestu minutach Jey zdjął słuchawki i spojrzał na mnie, a ja wyłączyłam nagrywanie.
-Co się tak szczerzysz?-Zapytał, a ja włączyłam nagranie i wyciągnęłam telefon za pleców. Wybuchłam śmiechem i spojrzałam na chłopaka, który zdjął słuchawki i odłożył je i rysownik na bok, a potem rzucił się na mnie i zaczął łaskotać, a ja się tak kręciłam, że aż spadłam z kanapy, ale Jey nie odpuszczał i ciągle mnie łaskotał.
Jey
-Co się tak szczerzysz?-Zapytał, a ja włączyłam nagranie i wyciągnęłam telefon za pleców. Wybuchłam śmiechem i spojrzałam na chłopaka, który zdjął słuchawki i odłożył je i rysownik na bok, a potem rzucił się na mnie i zaczął łaskotać, a ja się tak kręciłam, że aż spadłam z kanapy, ale Jey nie odpuszczał i ciągle mnie łaskotał.
Jey
Od Jeyson'a CD Leny
Dark stał w boksie. Wystawił łeb, a ja go pogłaskałem. Dałem mu coś do jedzenia i wyszedłem. Lena czekała na mnie przed stajnią. Uśmiechnąłem się i poszliśmy do salonu. Przyniosłem coś do rysowania, szkicownik, telefon i słuchawki. Usiadłem na kanapie i zacząłem rysować. Muzyka ze słuchawek tak mnie wciągnęła, że zacząłem coś śpiewać pod nosem. Spojrzałem kątem oka na Lenę, którą najwyraźniej zainteresowało to co rysuję albo bardziej to co "śpiewałem".
<Lena?>
<Lena?>
Od Jeyson'a CD Valerii
Odnieśliśmy moje rzeczy, a potem poszliśmy do siodlarni. Musiałem odnieść nowy czaprak. Pomyślałem że można go wypróbować, więc poszliśmy do boksu Dark'a. Ogier od razu wystawił łeb gdy zobaczył nowy czaprak. Wyprowadziłem go i osiodłałem. Po 20 minutach wiedziałem już, że to był dobry wybór.
<Valeria?>
<Valeria?>
Subskrybuj:
Posty (Atom)