-Pokaż mi jedzenie –skończyłam się ubierać, wzięłam telefon i włożyłam go do tylnej kieszeni moich spodni. –A spełnisz marzenia małej dziewczynki. Możesz mi jeszcze podać hasło do wi-fi.
-Jest na dole w sekretariacie.
-To miejsce odwiedzimy jako drugie –wyszliśmy z pokoju.
-Dobrze dobrze –szedł koło mnie.
-Powiedz mi Stev, bo mogę tak do ciebie mówić, co tutaj robicie? Jakie macie zajęcia oprócz jeździectwa? Robicie tu jakieś prywatki? Libacje alkoholowe? Nie mam ochoty stracić cennych dni mojego życia z Wężem (Imię jej konia po Łacinie to Czarny Wąż) –westchnęłam głośno, a mój brzuch dawał o sobie znać.
<Steven?>
piątek, 18 września 2015
czwartek, 17 września 2015
Od Steven'a CD Inessy
- Steven Dillard. Stev lub Diller- odparłem.
- Sprzedajesz dragi?- spytała.
- Nie. To przez nazwisko- wyjaśniłem.
- Aha- odpowiedziała jedynie.
- Dobra już? Muszę ci tyyyleee pokazać- zrobiłem ruch ręką.
<Inessa?>
- Sprzedajesz dragi?- spytała.
- Nie. To przez nazwisko- wyjaśniłem.
- Aha- odpowiedziała jedynie.
- Dobra już? Muszę ci tyyyleee pokazać- zrobiłem ruch ręką.
<Inessa?>
Od Inessy CD Steven'a
-Chore pojeby –powiedziałam cicho jednak wystarczająco głośno, żeby chłopak usłyszał.
-Taki mamy klimat –usiadł na łóżku obok mojego. –Idź się umyć i zaczniemy zwiedzanie.
-Milusi jesteś –uszczypnęłam go w policzek, wzięłam ręcznik i poszłam do łazienki. Zrobiłam sobie szybki prysznic i owinięta ręcznikiem wróciłam do chłopaka.
-W sumie to my się jeszcze nie znamy –leżał na jednym z łóżek i patrzył w sufit.
-Inessa Majakowska. Mów mi Ines –przedstawiłam się i zaczęłam się ubierać.
<Co ta Ines? : o Steven?>
-Taki mamy klimat –usiadł na łóżku obok mojego. –Idź się umyć i zaczniemy zwiedzanie.
-Milusi jesteś –uszczypnęłam go w policzek, wzięłam ręcznik i poszłam do łazienki. Zrobiłam sobie szybki prysznic i owinięta ręcznikiem wróciłam do chłopaka.
-W sumie to my się jeszcze nie znamy –leżał na jednym z łóżek i patrzył w sufit.
-Inessa Majakowska. Mów mi Ines –przedstawiłam się i zaczęłam się ubierać.
<Co ta Ines? : o Steven?>
Od Steven'a CD Inessy
- Dobra. Twój pokój to dwójka- powiedziałem i zacząłem ją prowadzić na piętro.
Trochę wlokła się po schodach, no ale dobra. Przekręciłem klucz w drzwiach i puściłem ją przodem. Dziewczyna od razu rzuciła się na łóżko.
- Będziesz w pokoju razem z innymi osobami płci pięknej- odparłem.
- Coo? A nie mogę być z chłopakami...?- mruknęła nieco stłumionym głosem.
- Hahah uwierz nie chcesz być w pokoju z chłopakami. Nie sądzę żebyś chciała widzieć plamy spermy na pościeli- zaśmiałem się.
<Inessa?>
Trochę wlokła się po schodach, no ale dobra. Przekręciłem klucz w drzwiach i puściłem ją przodem. Dziewczyna od razu rzuciła się na łóżko.
- Będziesz w pokoju razem z innymi osobami płci pięknej- odparłem.
- Coo? A nie mogę być z chłopakami...?- mruknęła nieco stłumionym głosem.
- Hahah uwierz nie chcesz być w pokoju z chłopakami. Nie sądzę żebyś chciała widzieć plamy spermy na pościeli- zaśmiałem się.
<Inessa?>
Od Inessy CD Steven'a
-Ale ja nie chcę –jęknęłam. Zaburczało mi w brzuchu. –Poza tym jestem głodna –uwielbiam narzekać. To jest coś co kocham.
-Dziewczyno nie marudź. Pójdziemy na stołówkę i sobie coś weźmiesz. Chyba nie masz zamiaru leżeć tutaj? –zapytał a ja zamknęłam oczy i chciałam znowu przysnąć. –Nie rób sobie ze mnie jaj. Odbierzmy klucz do twojego pokoju, zjedzmy śniadanie i przejdźmy się po szkole.
-Wstaw tam jeszcze kąpiel. Nie myłam się od dwóch dni –bo po co to ukrywać? Zadałam sobie to pytanie i wstałam. –Dobra kolego. Chodźmy.
-Nie jesteś Amerykanką. Mam rację?
-Trafne spostrzeżenie –pstryknęła palcami. –Prowadź.
<Głodna, brudna, śpiąca. Coś jeszcze? Steven.>
-Dziewczyno nie marudź. Pójdziemy na stołówkę i sobie coś weźmiesz. Chyba nie masz zamiaru leżeć tutaj? –zapytał a ja zamknęłam oczy i chciałam znowu przysnąć. –Nie rób sobie ze mnie jaj. Odbierzmy klucz do twojego pokoju, zjedzmy śniadanie i przejdźmy się po szkole.
-Wstaw tam jeszcze kąpiel. Nie myłam się od dwóch dni –bo po co to ukrywać? Zadałam sobie to pytanie i wstałam. –Dobra kolego. Chodźmy.
-Nie jesteś Amerykanką. Mam rację?
-Trafne spostrzeżenie –pstryknęła palcami. –Prowadź.
<Głodna, brudna, śpiąca. Coś jeszcze? Steven.>
Subskrybuj:
Posty (Atom)