wtorek, 6 stycznia 2015

Od Roxany-c.d Leny


Odstawiłam kubek z herbatą, właściwie nawet się nie zdążyłam napić. Poprawiłam bandamkę po czym spojrzałam się na Lenę z szerokim uśmiechem.
-To wspaniale. Mam nadzieję, że będziesz się dobrze czuła.
Wzięłam znowu kubek i napiłam się ciepłej herbaty.
-Też. Chociaż mam lekkie obawy.
-Ehh. Jesteś świetna a jak zaczniesz od małych przeszkód i tak po kolei to obawy zniknął.
Uśmiechnęłam się a Lena spojrzała się na mnie jakby pytająco.
-Hmm ?

(Lena ?)

Od Benjamina-c.d Kim


Otworzyłem oczy a kiedy zobaczyłem światło telewizora przymrużyłem je. Przeciągnąłem się po czym spojrzałem poirytowany na Kim.
-Już wstaje kotku.
Zaśmiałem się i szturchnąłem ją lekko. Ona spojrzała się na mnie unosząc brew.
-Co oglądasz ?
Spytałem obejmując ją w żarcie a potem zsunąłem rękę na wysokość jej tali i zacząłem ją łaskotać. Kim zaczęła się śmiać i kulić. Zaśmiałem się po czym ręką którą ją gilgotałem zmierzwiłem jej włosy. Dziewczyna spojrzała się na mnie, właściwie nie widziałem jej spojrzenia bo włosy opadły na jej twarz. Odgarnąłem je po czym uśmiechnąłem się.
-Jeszcze raz mnie połaskoczesz...
-Dobra już nie będę. To co oglądasz ?

(Kim ?)

Od Leny C.D. Michael'a


-Ej spokojnie. Ja nie jestem osobą, która przychodzi na jazde, wsiada na konia, odwala swoje, zsiada i nieobchodzi jej koń. Szczerze powiem, że moim zdaniem czyszczenie konia i spędzanie z nim czasu, to najlepszy sposób na nawiązanie więzi z nim.-Powiedziałam i uśmiechnełam się.
-A masz jakieś wytłumaczenie na sprzątanie boksów?-Zapytał unosząc jedną brew.
-Są stajenni, ale w sumie jeśli mam czas to sama ogarniam boks.-Powiedziałam.
-Co masz zamiar zrobić z tym gagatkiem?-Zapytał przyglądając się Kasztanowi, który zaszył się w kącie boksu.
-Jakoś go oswoić.-Powiedziała i westchnęłam.                                                                                          -Miejmy nadzieje, ze się uda.-Powiedziała i spojrzał na mnie.                                                                -Jeśli jesteś już wolny zapraszam Cie na czekoladę.-Powiedziałam i uśmiechnęłam się.

Michael

Od Alaski C.D. Matt'a

-Dobra, dobra.-Powiedziałam i uniosłam ręce do góry w geście kapitulacji, a Matt podszedł do mnie i zaczął łaskotać. Zaczęliśmy turlać się po ziemi.  Błagałam chłopaka, żeby przestał, ale on nadal mnie łaskotał. W końcu Matt odpuścił. Leżałam na ziemi próbując złapać oddech, a chłopak był nade mną szczerząc się. Nasze twarze były niebezpiecznie blisko.
Matt

Od Aaron'a - C.D Ashley

Spojrzałem na nią.
- Twoje niedoczekanie. - powiedziałem.
Próbowałem wstać, udało się, a kiedy chciałem wyjść z wanny to Ashley złapała mnie za rękę i pociągnęła. Wpadłem ponownie do wody. 
Złapałem dziewczynę w pasie i przerzuciłem przez ramię. Wyszedłem z wanny i postawiłem Ashley na ziemi. 
- To ja idę się przebrać. - powiedziałem.
Dziewczyna wyszła razem ze mną z łazienki.
- Ja też pójdę. - powiedziała.
Pokiwałem głową. Kiedy dziewczyna chciała wyjść złapałem ją za rękę i przyciągnąłem do siebie.

<Ashley?>