niedziela, 21 grudnia 2014
Od Aleksy - C.D Bryan'a
- Yhy. - odparłam.
Wyszliśmy z akademii. No poszliśmy na tą jakże "piękną" plażę. Dla mnie plaża to plaża nic po za tym. Chuj tylko piasek i morze. Kurwa serio zajebisty widok taki, że mnie mdli. Hm... Normalne. Zaciągnęłam się kilka razy, wypuściłam dym i rzuciłam papierosa na "piasek" a raczej na śnieg. Zgniotłam szlugę i usiadłam na białym puchu.
- Nie zimno Ci w dupę? - zapytał kucając.
- Nie... Czuje kuźwa jakby tam lawa była więc nie jest mi zimno. - powiedziałam z ironicznym uśmiechem.
Ten wywrócił oczami i wstał. Wstałam za nim. Spojrzałam na niego. Stał odwrócony do mnie tyłem. Wskoczyłam mu na plecy.
- Teraz mi zimno. Więc grzejniku nieś mnie nie wiem gdzie. - powiedziałam.
Chłopak złapał mnie za uda i tak szedł w stronę zamarzniętej wody. Wszedł na lód i zaczął skakać. Po chwili zszedł z lodu i zaczął robić kółka.
- I tak nie zejdę. - powiedziałam.
- Pfff...
Znowu wszedł na lód.
<Bryan? Ty grzejniku jeden!>
Od Bryan'a - C.D Aleksy
-Piszę.-uśmiechnąłem się głupio.
-Aham, a to z kim?
-Nie ważne.-odpowiedziałem i schowałem telefon.
Dziewczyna dziwnym wzrokiem spojrzała na mnie.
-Co tak paczasz?
-No po coś mam oczy.
-Tia...-wstałem i wyszedłem na taras zapalić a dziewczyna za mną.
-Dasz szluga?
Wyciągnąłem jednego w stronę dziewczyny.
-Dzięki.-odpowiedziała i zaczęła palić.
-Chcesz się przejść na plaże?-wypuściłem dym.
(Aleksa? Proponuje spacer, to już coś XD)
Od Bryan'a - C.D Klary
-Cześć-rzuciłem.
-Hej-odpowiedziała i szybko odwróciła się w stronę konia.
Pierwszy raz spotkałem taką dziewczynę bo na ogół ktoś coś ode mnie jakieś informacje wyciągał, a teraz na odwrót.
-Nowa jesteś?-ciągnąłem dalej.
(Klara?)
Od Angie - C.D Nivan'a
- Gołąbeczki. - uśmiechnął się wrednie i wyszedł.
Nivan wstał i zakluczył drzwi. Uśmiechnęłam się szeroko. Złapałam go za włosy i zaczęłam delikatnie ciągnąć. Leżeliśmy na kanapie i się cały czas całowaliśmy... Potem wyszło co wyszło i leżeliśmy na podłodze całkiem nadzy. Nivan przykrył nas kocem a ja się w niego wtuliłam.
(Nivan? na spontana, wróciłam se z bajkowego hahah)
Od Daniela cd Valerii
Wyszczerzyłem się.
- To o 20!- powiedziałem, puknąłem palcem w jej nos i odwróciłem się. Już wchodziłem do łazienki dziewczyn, kiedy ktoś złapał mnie za kaptur i odciągnął z tamtąd.
- Dzięki Gabriel...- powiedziała Valeria, a on poszedł.
- Kto to był?
- Mój starszy brat...
- To już wiem, której dziewczynie nie podpadać.- odprowadziłem go wzrokiem, a potem spojrzałem na Valerię. Poprawiłem czapkę i włosy. Cmoknąłem kilka razy, a ona westchnęła cicho i złapała mnie za rękawy. Przyciągnęła mnie do siebie i tym razem to ona stuknęła mnie w nos.
- Tak, nie podpadaj mi...- zaśmiała się. Uśmiechnąłem się.
- A teraz bardzo powoli wycofam się do łazienki dziewczyn...
- Gaaa...- nie dokończyła, bo zatkałem jej usta.
- Chcesz zobaczyć Milorda?- spytałem.
- Kogo?- złapałem ją za rękaw i pociągnąłem ją do mojego pokoju. W wejściu przywitał nas wesołym szczekaniem pieseł.
- Milord! Milord patrz, to jest Valeria!- piesek podbiegł do niej i zaczął wskakiwać na jej kolana.- Milord!- złapałem go i wsadziłem do jego posłania. Spojrzałem na dziewczynę.
- Więc mieszkasz z Jeysonem?- powiedziała.
- Tak... jak to jest, że wszystkie dziewczyny go znają?! Ma aż takie powodzenie?!- jęknąłem, a ona się zaśmiała. Popatrzyła na zegarek.
- O już 17... pójdę się wyszykować...- uśmiechnęła się.
- 3 godziny?
- No właśnie! Nie wiem czy się wyrobię!- wybiegła z pokoju.
- Widzisz Milordzie jakie są te kobiety? Ale jest ładna... no i miła... i taka... fajna...- podrapałem go za uchem.
(Valeria?)