niedziela, 21 grudnia 2014

Od Angie - C.D Nivan'a

Z minuty na minutę Nivan zaczął schodzić coraz niżej, aż dotarł do moich spodni. Kiedy zaczął je zsuwać, usłyszeliśmy jak ktoś zaczyna otwierać drzwi. Szybko znaleźliśmy się w poprzedniej pozycji. Udawaliśmy jakby nigdy nic. A kto do pokoju wszedł? Oczywiście John po coś musiał przyjść. 
- Gołąbeczki. - uśmiechnął się wrednie i wyszedł. 
Nivan wstał i zakluczył drzwi. Uśmiechnęłam się szeroko. Złapałam go za włosy i zaczęłam delikatnie ciągnąć. Leżeliśmy na kanapie i się cały czas całowaliśmy... Potem wyszło co wyszło i leżeliśmy na podłodze całkiem nadzy. Nivan przykrył nas kocem a ja się w niego wtuliłam.

(Nivan? na spontana, wróciłam se z bajkowego hahah)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz