Poszedłem za nią do jej pokoju, a kiedy do niego weszliśmy przytuliłem ją od tyłu. Pocałowała mnie w brodę, a ja ją podniosłem, podszedłem do kanapy, usiadłem na niej, a Angie wylądowała na moich kolanach. Włączyliśmy telewizję i zaczęliśmy oglądać program przyrodniczy o oceanach... takie fascynujące... tak Angie chciała to oglądnąć... kiedy to się skończyło odetchnąłem z ulgą, a do pokoju weszli John i Van całując się i podnosząc swoje koszulki. Już zdjęła koszulkę John'a, a wtedy ja chrząknąłem.
- Nivan?! Angie?!- krzyknęli w tym samym momencie, a ja im pomachałem. Angie zaczęła się śmiać. John podparł biodra dłońmi i wskazał głową drzwi... parsknąłem śmiechem, złapałem Angie za dłoń i wyszliśmy, ale przed tym podszedłem do John'a i ruszając dłonią po jego ręce jakby robiło się loda powiedziałem:
- Lubisz to, co nie?- ten zdzielił mnie w łeb, a ja spieprzyłem śmiejąc się. Kiedy byliśmy na dworze wziąłem Angie na barana i zacząłem z nią spacerować.
- Ale ty masz stąd widoki... zazdroszczę Ci wzrostu...- powiedziała.
- Niskie dziewczyny są najpiękniejsze i najsłodsze... kiedy chcą Cię pocałować muszą stawać na palcach, ale u nas... dwadzieścia centymetrów różnicy, zawsze Cię podnoszę, a ty o tym nie wiesz...- zaśmiałem się, odchyliłem głowę do tyłu, a ona mnie pocałowała.
(Angie?)
niedziela, 21 grudnia 2014
Od Vanessy CD John'a
Siedziałam w pokoju i grałam na keyboardzie. Dawno tego nie robiłam. Wychodziło mi całkiem nieźle. Po chwili zaczęło mi coś wychodzić. Szybko wyjęłam zeszyt do nut, ołówek i zapisywałam nuty na pięciolinii. Dobrze że nie było dziewczyn. Do tego dodałam jeszcze gitarę klasyczną. Efekt końcowy był wspaniały. Jeszcze tylko dodać jakieś słowa i piosenka gotowa. Zajęło mi to trochę. Potem wszystko połączyłam. Wyszło mi coś takiego.
Gdy skończyłam jak ktoś wchodzi do pokoju. Był to John. Zaskoczona jego obecnością odruchowo odsunęłam się od instrumentów.
<John?>
Od Jeyson'a CD Leny
Gdy wsiadła zapięliśmy pasy i wróciliśmy do akademii. Dziewczyna wróciła do pokoju a ja poszedłem jeszcze na chwilę do Dark'a. Ogier stał spokojnie w boksie i skubał trawę. Uśmiechnąłem się i pogłaskałem go po szyi. Potem wziąłem kanapkę ze stołówki i poszedłem do Leny. Dziewczyna siedziała sama w pokoju. Z resztą widziałem jak jej koleżanki w salonie oglądały jakiś film.
- Nie nudzi ci się samej?- spytałem siadając obok niej na łóżku.
<Lena?>
- Nie nudzi ci się samej?- spytałem siadając obok niej na łóżku.
<Lena?>
Od Jeyson'a CD Lex
- Być może skorzystam z twoich rad, ale to jest mój sposób- odparłem i poszedłem na trening z Dark'iem.
Wróciłem dopiero wieczorem na kolację. Przy którymś stoliku zobaczyłem Lexi. Wziąłem sobie kanapki i podszedłem.
- Wolne?- spytałem skazując na krzesło obok.
- Mhm- odparła tylko. Przysiadłem się i położyłem rzeczy na stolik.
- Jak pierwszy dzień w akademii?- spytałem biorąc gryz kanapki.
<Lex?>
Wróciłem dopiero wieczorem na kolację. Przy którymś stoliku zobaczyłem Lexi. Wziąłem sobie kanapki i podszedłem.
- Wolne?- spytałem skazując na krzesło obok.
- Mhm- odparła tylko. Przysiadłem się i położyłem rzeczy na stolik.
- Jak pierwszy dzień w akademii?- spytałem biorąc gryz kanapki.
<Lex?>
Od Lex CD Jeyson'a
Popatrzyłam za chłopakiem, odwróciłam się do Elendila i pogłaskałam go po szyi, a potem ruszyłam do siodlarni. Wzięłam siodło oraz ogłowie Króla i poszłam do jego boksu. Otworzyłam zasuwy kopnięciem, założyłam siodło na drzwi boksu i weszłam do środka. Był czysty, jak to on, więc na razie pielęgnacja nie była potrzebna. Pogłaskałam Króla po czarnej szyi i zaczęłam go ubierać. Na początku stał obrócony do mnie tyłem, ale gdy do niego przemówiłam obrócił się i pozwolił mi się ubrać.
-Znowu się obraziłeś?-spytałam przemawiając do konia po chińsku.-Uwierz, mi nie ma o co. Zobaczysz, że Ci się tu spodoba. No, nie patrz się już tak, tylko pokaż mi się tu.
Gdy kończyłam zapinać ogłowie, cały czas przemawiając do Elendila, do boksu mego konia podszedł kręcący się do tej pory po siodlarni Jeyson.
-A Ty znowu coś trajkoczesz.
-Istotnie.-odparłam, tak by mnie zrozumiał. Wzięłam siodło z podłożonym już czaprakiem i poduszką i nasadziłam je na koński grzbiet. Zapięłam popręg i sprawdziłam strzemiona.-A Ty bawisz się w tworzenie tajnych akt.-powiedziałam i obróciłam się do niego.-Dam Ci radę.-dodałam.-Jeśli chcesz coś dokładnie poznać, i zobaczyć coś, co jest ukryte, to przyda Ci się to-zakreśliłam linie wokół oczu-oraz to-postukałam się w skroń- A nie to.-zaczęłam notować w powietrzu.-Zapamiętaj to sobie. A teraz przepraszam.-rzuciłam, wyszłam z boksu, zamknęłam zasuwkę i ruszyłam do siodlarni po kask.
-Znowu się obraziłeś?-spytałam przemawiając do konia po chińsku.-Uwierz, mi nie ma o co. Zobaczysz, że Ci się tu spodoba. No, nie patrz się już tak, tylko pokaż mi się tu.
Gdy kończyłam zapinać ogłowie, cały czas przemawiając do Elendila, do boksu mego konia podszedł kręcący się do tej pory po siodlarni Jeyson.
-A Ty znowu coś trajkoczesz.
-Istotnie.-odparłam, tak by mnie zrozumiał. Wzięłam siodło z podłożonym już czaprakiem i poduszką i nasadziłam je na koński grzbiet. Zapięłam popręg i sprawdziłam strzemiona.-A Ty bawisz się w tworzenie tajnych akt.-powiedziałam i obróciłam się do niego.-Dam Ci radę.-dodałam.-Jeśli chcesz coś dokładnie poznać, i zobaczyć coś, co jest ukryte, to przyda Ci się to-zakreśliłam linie wokół oczu-oraz to-postukałam się w skroń- A nie to.-zaczęłam notować w powietrzu.-Zapamiętaj to sobie. A teraz przepraszam.-rzuciłam, wyszłam z boksu, zamknęłam zasuwkę i ruszyłam do siodlarni po kask.
<Jeyson?>
Subskrybuj:
Posty (Atom)