- Pff byłoby, gdybyś trochę uważał- rzuciłam oschle. Jednak jego twarz nie przypominała mi nikogo z akademii. Pewnie jakiś nowy- Wybacz, pewnie jesteś nowy co nie?
- Tak...- westchnął a ja przepuściłam go w drzwiach.
- Vanessa Sowel- uśmiechnęłam się - Ale możesz mi po prostu mówić Vani.
- Matt Nathan Lucas Evans- powiedział kładąc walizki na łóżko. Podeszłam i zaczęłam patrzeć jak się rozpakowuje.
- A mogę mówić po prostu Matt?- spytałam unosząc lekko jedną brew.
- Okej Vani- odparł z uśmiechem. Kończył już układać swoje rzeczy na półkach.
- Jak się nazywa twój koń?- spytałam.
- Emmm, nie mam swojego konia.... Dopiero się uczę- powiedział siadając na łóżko.
- Jak będziesz chciał będziesz mógł trochę poćwiczyć na moim kucu Spes'ie. To jest szetland, więc za dużo się nie da, ale będziesz wiedział jak tak mniej więcej się zajmować. O ile dobrze sobie przypominam, jutro przyjeżdża jakaś dziewczynka którą mam uczyć jeździć. Mamy spotkać się na hali. Fajnie by było jakbyś przyszedł. Przy okazji trochę byś zobaczył jak to mniej więcej wygląda- odparłam uśmiechając się lekko i siadając obok.
<Matt?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz