- Haha wiem- uśmiechnęłam się- Chodźmy do mnie. Dziewczyn akurat nie ma w pokoju- przytaknął i poszliśmy do mnie.
Położyliśmy się na moim łóżku. Zaczęliśmy się całować. Gdy po jakiś dziesięciu minutach przestaliśmy rozmawialiśmy o różnych rzeczach i głupotach.
- Ej zauważyłeś że zawsze jak coś robimy w salonie to pani Penny się zjawia i każe nam iść do siebie?- spytałam i położyłam głowę na jego brzuchu.
<John?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz