Spojrzałem na Vanessę.
- Wiesz może nas śledzi? - zapytałem.
- To jest całkiem możliwe.
Wybuchliśmy śmiechem. Nie mogliśmy się przestać śmiać przez jakieś 15 minut. W końcu się ogarnęliśmy.
- To co chcesz robić? - spytała.
- Nie wiem. Możemy iść na spacer, możemy pojechać na wspólną przejażdżkę...
Vanessa?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz