-Ja oprócz jazdy konnej to tylko street dance.
Powoli zaczęłyśmy wracać, Roma biegła przed nami a my rozmawiałyśmy.
-To jutro wspólny trening ?
-Tak. O o której mniej więcej ?
-Może o 18 ?
Spytałam i spojrzałam się na swój zegarek. Troszkę przyśpieszyłam, na szczęście Lena mnie dogoniła.
-No dobrze.
-To ciesze się.
Potem w ciszy doszłyśmy do akademii. Zapięłam Romie smycz.
-To widzimy się jutro.
-No oczywiście.
-Dobranoc.
Powiedziałam po czym poszłam z Romą do pokoju.
(Lena ?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz