Ona jakoś tak dziwnie się zaczęła zachowywać. Była taka inna... No cóż.
Przyglądałem się jej jak pośpiesznie wychodzi ze stołówki. Chciałem wstać i pójść za nią no i tak zrobiłem.
Wybiegłem ze stołówki jak idiota. Nie miałem założonej kurtki, tylko buty i stałem na dworze w bluzie i spodniach. Zimno było, ugh... Zobaczyłem jak Chloe się oddala. Pobiegłem za nią. Kiedy ją dogoniłem, od razu ją zatrzymałem.
- Chloe co się dzieje? - spytałem.
<Chloe?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz