Byłem nowy i chciałem kogoś poznać, jedyną osobę która zobaczyłem była ta czerwono włosa dziewczyna w salonie. Spostrzegłem w pokoju czyjeś rzeczy a sądząc po ich różnicach wywnioskowałem że współdziele pokój conajmniej z dwoma osobami. Nie ma co znakomicie. Czemu każdy nie może mieć osobnego ?!
Wracając do tej dziewczyny to jedynym pretekstem aby zagadac było zapytanie o książkę. Ku mojemu zaskoczeniu opowiedziała o niej w bardzo ciekawy sposób, nawet byłbym skłonny ją przeczytać . A laska była bardzo sympatyczna i muszę przyznać że chyba ją polubiłem.
-Michael. - rzuciłem obojętnie . Zazwyczaj mam wywalone na innych ale w nowym miejscu dobrze mieć kogoś w swoich szeregach. - A Ty jak masz na imię ?
<Lex? Sory jest godzina 2;30 nawet nie myślę ;\>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz