Angie na mnie patrzyła ze smutkiem i żalem w oczach. Kuźwa, ale nic na to nie poradzę! Nie jestem jakimś magikiem, który pstryknie palcami i już ma sprawność w ręce. Ugh...
- Będziesz chodził na rehabilitacje czy co to tam jest, aby odzyskać sprawność w ręce. - palnąłem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz