Wzięłam głęboki oddech i zaczęłam mówić.
-Wspomnienia. Po śmierci mamy, wsiadając na konia wszystko sobie przypominałam, a tego za wszelką cenę chciałam uniknąć. Teraz, kiedy po tak długiej przerwie ponownie usiadłam na siodle, zrozumiałam, że to był błąd.
-Miałaś jakieś osiągnięcia? – Spytała zaciekawiona.
-Tak. Jeździłam zawsze z mamą na zawody, ja kibicowałam jej, ona mi. – Uśmiechnęłam się na wzmiankę o tym.
-Czyli teraz na dobre chcesz powrócić do jeździectwa? – Spojrzałam ponownie na nią i pokiwałam głową.
-Tak. – Rozmawiałyśmy razem jeszcze przez jakąś godzinę, ale zaczęłam ziewać, powieki opadały na oczy. Postanowiłam iść razem z Leną do pokoju i wreszcie, po ciężkim dniu położyłam się do wygodnego łóżka.
<Lena?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz