Spojrzałem na dziewczynę.
- Nawet nie próbuj. - powiedziałem.
- Nie zabronisz mi. - mruknęła.
Próbowała mnie ominąć.
- Owszem zabronię. A jak Cię kopnie w tą chorą nogę? To co wtedy?
- Dobra no, ale... To wyczyszczę go kiedy będziesz mnie "pilnować". - powiedziała.
- Będę miał Cię na oku pamiętaj. - powiedziałem.
Alaska?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz