piątek, 2 stycznia 2015

Od Chloe - C.D Leny

-Cześć, miło mi was poznać. – Uśmiechnęłam się i każdemu kolejno podałam zimną dłoń. Słyszałam naraz milion pytań o to, skąd jestem, jak się tu dostałam, czym się zajmuję i jak mi się tutaj podoba. Starałam się odpowiadać na większość pytań, ale to było niemożliwe.
-Kim są Twoi rodzice? – Spytała jedna z dziewczyn.
-Mama była dżokejką, a tata prawnikiem. – Schowałam głowę i pozwoliłam moim włosom opaść na twarz.
-Jak to byli? A kim teraz są?– Dodała.
-Moi rodzice nie żyją. – W oczach pojawiły się łzy, a przy stoliku zapadła niezręczna cisza. Wszyscy patrzyli na mnie ze współczuciem, ale nikt się nie odezwał.
-Lena, chciałabym sobie przypomnieć, jak się jeździ konno. – Przerwałam ciszę.
-Bardzo dobry pomysł, nie marnujmy czasu. – Ruszyłyśmy do stajni, zaraz po tym, gdy pożegnaliśmy się ze znajomymi. 
<Lena?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz