Odwróciłam się, słysząc dźwięk otwieranych drzwi. Przeczesałam włosy opadające na twarz i dostrzegłam Lenę.
-Cześć. Jak było? – Uśmiechnęłam się, zdejmując z mojego bawełnianego swetra niepotrzebne niteczki.
-Dobrze. – Pokiwała głową i kontynuowała. – Jak pierwszy dzień?
-Sądziłam, że będzie gorzej. – Usiadłam na łóżku, od razu po tym, gdy włożyłam do szafki ostatnie ubrania. – Mam nadzieję, że jutro też uda mi się kogoś spotkać.
-Jestem pewna. – Poklepała mnie po ramieniu i zajęła miejsce na swoim łożu, wzdychając.
<Lena?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz