Widziałam ,że chłopak się męczy.
-Dobra jak nie chcesz to nie jedz.-Westchnęłam.
-I o to mi chodziło.-Uśmiechnął się lekko.
Odłożyłam tacę i poszłam z Aaron'em na górę. Spojrzałam w okno. Nikogo nie było. Uśmiechnęłam się w duchu.
Usiedliśmy na kanapie. Spojrzałam Aaron'owi głęboko w oczy. Jednak szybko spojrzałam w ścianę.
-Czym się interesujesz?-Zapytał przerywając ciszę.
-Trochę tego jest...
-No mów.-Powiedział.
-Piłka ręczna , piłka nożna, siatkówka, koszykówka, informatyka , rysowanie ,granie na gitarze i rapowanie.-Wymieniłam - A ty?
<Aaron?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz