czwartek, 1 stycznia 2015

Od Kimberly - C.D Chloe

Zapadła niezręczna cisza. Poprawiłam włosy,patrząc w kierunku korytarza, za plecami Chloe.
-Co tutaj robisz? - zapytałam z uśmiechem na twarzy
To pytanie było wyjątkowo głupie. Przecież, wiadomo,że przyjechała się tu uczyć. Westchnęłam cicho i przewróciłam oczami. Miałam nadzieję,że tego nie widziała. Bardzo zmieniłam się w te wakacje. Nie byłam już tą samą dziewczynką z bogatej dzielnicy Londynu. Tą, co chodziła spać przed 10 i zawsze wracała na czas do domu.
- Przyjechałam tutaj szkolić się w jeździe konnej, prawie jak każdy. Słyszałam, że ty nie jeździsz.
-Tak, to prawda. - rzuciłam grzebiąc w torbie w poszukiwaniu mojego e-papierosa - Nie lubię koni, hah, to mało powiedziane.
Kiedy już wyciągnęłam e-fajkę i wsadziłam ją sobie do ust, Chloe lekko się skrzywiła i spojrzała na mnie pytająco.
-Ty palisz?
-Tak pani Anderson, coś nie pasuje?- dmuchnęłam w nią dymem
<Chloe?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz