Moja poj*bana główka kazała mi za nim iść. Podbiegłam do niego.
-Idę z tobą.-Powiedziałam.
-Nie! -Krzyknął.
-Jestem uparta jak osioł.Albo mnie ze sobą zabierzesz albo pójdę za tobą bez twojej zgody.-Odparłam.
-Idę do klubu.-Westchnął.
-Napić się czy na...-Nie dokończyłam.
-Napić się.-Burknął.
Doszliśmy do klubu.
<Aaron?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz