Pielęgniarka zawiozła mnie do ortopedy, a on po krótkim badaniu wysłał mnie na prześwietlenie, na którym wyszło, że mam złamany piszczel. Lekarz założył mi gips na miesiąc i kazał przyjść na kontrole za tydzień. Wyszłam z gabinetu o kulach, a przed nim czekał Aaron.
Aaron
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz