Pojechaliśmy na tą przejażdżkę. Przez całą drogę rozmawialiśmy. Kiedy wróciliśmy do akademii wypuściliśmy nasze konie na pastwiska, oczywiście konie rozsiodłaliśmy i odnieśliśmy sprzęt na miejsce. Sami poszliśmy do salonu w akademii. Usiedliśmy na kanapie.
- To co robimy? - zapytałem.
- Nie wiem. - odparła.
- Hm... Idziemy gdzieś?
- Byliśmy przed chwilą wróciliśmy...
- To może idziemy na spacer po lesie?
Ashley?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz