Objąłem ją lekko w pasie i pomogłem się podnieść. Uśmiechnąłem się do niej blado, kiedy chciała mi oddać kubek z kawą.
-Pij, tobie lepiej to zrobi. - odparłem
Alaska wzięła kolejny pośpieszny łyk gorącego napoju.W jej oczach widziałem strach i jednocześnie złość. Duże, zielone oczy wydawały się jeszcze większe niż normalnie. Delikatnie pchnąłem ją w kierunku fotela,chcąc aby usiadła. Zrobiła to, jednak troszeczkę niezdarnie. Włączyłem czajnik jeszcze raz, tym razem by zrobić sobie kawę. Oparłem się plecami o szafkę i spojrzałem na Al. Była bardzo ładną dziewczyną. Kiedy, zorientowała się,że na nią patrzę spojrzała mi prosto w oczy. Odwróciłem się z powrotem do szafki uśmiechając się, Alaska też zaczęła chichotać.
-Co cię tak śmieszy? - zapytałem nasypując kawę do kubka
<Alaska?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz