Ashley weszła do stajni i na mnie spojrzała.
- Co jest? - zapytałem.
- Nic. Szukałam Cię. - odparła.
Pokiwałem głową i się szeroko uśmiechnąłem. Dziewczyna podeszła do mnie. Uśmiechnęła się lekko.
- Co robiłeś? - zapytała.
- Siedziałem tutaj. - powiedziałem.
Ashley?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz