Spojrzałem na nią. Wyjąłem z kieszeni telefon. Była dopiero 16:30 pokazałem godzinę na telefonie. Uśmiechnąłem się szeroko.
- Ashley... - zacząłem.
- Hm?
- Idziemy na jakiś spacer? - zapytałem. - Tak żeby nasze tyłki rozgrzać.
Ostatnie słowo powiedziałem ze śmiechem.
<Ashley?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz