- Ja! - odparła śmiejąc się.
Zacząłem gonić Vanessę. Kiedy znalazła się przy ścianie zacząłem ją gilgotać.
- John... przestań!- krzyczała przez śmiech.
- Nie!
Postanowiłem być "bezlitosny" wobec Vanessy i nie przestawałem jej gilgotać.
<Vanessa?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz