Spojrzałem na Alaskę, posłałem jej lekki uśmiech. W pełni jej jeszcze nie ufam. Jednak wiem, że w nie których sprawach mogę na nią liczyć. Z moich rozmyśleń wyrwał mnie głos dziewczyny:
- Nad czym tak myślisz?
- Nad niczym. - odparłem z lekkim uśmiechem.
Zjadłem z dwie kanapki, a raczej półtora kanapki. Tak, tak jestem nie jadek. Jednak to nie moja wina.
- Co ty tak mało jesz? - zapytała.
- No po prostu głodny nie jestem. - odparłem.
<Alaska?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz