czwartek, 1 stycznia 2015

Od Aaron'a - C.D Alaski

Wyszedłem z akademii i pobiegłem do stajni. Założyłem ogłowie Sandro Boy'owi i wyprowadziłem ze stajni. Widać, że mu się nie chciało bo szedł jakby zaraz miał usnąć. Jednak kiedy wyjąłem kostkę cukru i marchewkę ogier się ożywił.
- Dostaniesz jak wrócimy. - powiedziałem.
Sandro jakby mnie rozumiał pokiwał łbem.
- To możemy jechać!

<Alaska?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz