-Jesteś niemożliwy.-Powiedziałam i zaśmiałam się. -Za godzinę w stajni.-Powiedziałam wstając od stolika. Zabrałam brudne naczynia i zostawiłam je w okienku. Poszłam do pokoju gdzie przebrałam się w ciuchy do jazdy i poszłam do stajni. Idąc do boksu Anioła zahaczyłam o siodlarnie i wzięłam z niej sprzęt i szczotki. Zaniosłam wszystko do boksu wałacha, którego wyczyściłam i osiodłałam. Wyprowadziłam go ze stajni i czekałam na Aaron'a.
Aron
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz